15 49.0138 8.38624 arrow 0 arrow 1 5000 1 0 horizontal http://www.egaga.pl 300 4000
Jesteśmy blisko dzieci

Szwedzka pisarka Asa Lind – którą pokochały polskie dzieci

11 września 2014

Gdzie można spotkać czochrającego się łosia, skąd się wziął Piaskowy Wilk oraz kiedy najlepsze pomysły wpadają do głowy opowiada GADZE Asa Lind

Mała wioska na północy Szwecji – Karbäcken. Lata 60. Tutaj, między domami babci i dziadka, biega mała Asa wraz ze swoimi trzema starszymi siostrami. Z jedną z nich, Ingrid, dzieli pokój. Do jego zewnętrznej ściany jest przymocowany drut telefoniczny, na którym siadają jaskółki, więc latem słucha ich świergotania. Ze spokojem, ale i zaskoczeniem podgląda łosia, który odwiedza jej zagrodę – tak zaczyna się prawdziwa historia Asy Lind.

Pisarka czy poetka. Nie artystka

Najważniejszy w rodzinnym domu Asy Lind był duży stół w kuchni. Centrum jej dziecięcego świata. Tam, otoczona opowieściami najbliższych, została pisarką, zanim jeszcze nauczyła się czytać i pisać. – Ojciec wspaniale i obrazowo opowiadał różne historie. Był świetnym gawędziarzem. Mama dbała, o to, by przynajmniej raz w tygodniu przeczytać mnie i siostrom książkę – wspomina Asa Lind. Gdy poszła pierwszy raz do szkoły, była zdziwiona – tylu dzieci w swoim kilkuletnim życiu nie widziała. Jeszcze większym zaskoczeniem byli dla niej dwaj chłopcy, którzy wyglądali jak bohaterowie książki, którą czytała jej mama. Wtedy zrozumiała, że pisze się w nich jedynie prawdę.

  • Chciałam być artystką – mówi.
  • Zanim jednak zajęła się na poważnie pisaniem, imała się wielu zawodów. Chętnie o tym opowiada, bo dostała wtedy niezłą szkołę życia. Uważa, że najbardziej błyskotliwą karierę zrobiła w gastronomii. Zaczynała od pracy na zmywaku w restauracji, by w krótkim czasie zostać jej szefem. Pracowała również w małej kawiarence w Sztokholmie, gdzie codziennie rano gotowała owsiankę dla robotników idących do pracy. – Nie byłam zakompleksiona, ale dopiero w restauracji zrozumiałam zasady komunikacji międzyludzkiej – dodaje. Miło wspomina także pracę listonosza w niewielkiej wiosce, gdy zimą musiała rowerem przemierzać wiele kilometrów. Sadziła drzewa, była opiekunką osób starszych i niepełnosprawnych. Tak na poważnie zajęła się pisaniem 12 lat temu. – Oczywiście wcześniej publikowałam opowiadania w różnych gazetach, byłam dziennikarką – wylicza. – Nawet pisałam wiersze. Skąd więc pomysł na znakomitą książkę dla dzieci o „Piaskowym Wilku”?

Emma go wymyśliła

– Wracałam znad morza z kilkuletnią córką Emmą – opowiada Asa Lind. – Zaczęła mi opowiadać, że obok niej w samochodzie siedzi Piaskowy Wilk, a potem, że On (nie używając już jego nazwy) biegnie za autem. Opowiedziała o nim znajomemu, który przygotowywał programy radiowe dla dzieci. Zainteresował się tym pomysłem i zaproponował, by przygotować scenariusz radiowy o Piaskowym Wilku. – Ja jednak wiedziałam, że z tej opowieści musi powstać książka i to książka ilustrowana dla dzieci – mówi. – Czułam intuicyjnie, że to może być coś ciekawego, ale wiedziałam także, że warto poczekać. Zanim więc powstała książka o „Piaskowym Wilku” Asa Lind napisała ponad 300 opowiadań dla dzieci czytanych w radiu. – To była fantastyczna szkoła kreatywnego pisania – uśmiecha się pisarka. – W radiu spotkałam się z wymagającymi i doświadczonymi redaktorami, dzięki którym nauczyłam się odpowiednio operować słowem.

Zanim napisała „Piaskowego Wilka” wydała dwie inne książki – współczesną baśń o Trollu i pewnym chłopcu oraz o zielniku. – Dopiero wtedy poczułam się na tyle dojrzała, że zaczęłam pracować nad „Piaskowym Wilkiem”, który na świecie był od zawsze. Tytułowy bohater ma błyszczące futerko w kolorze piasku, opowiada niesamowite historie i pomaga Karusi, małej dziewczynce, zrozumieć otaczający ją świat. Jej niezwykle zajęci rodzice po prostu nie mają na to czasu. Wilk wyjaśnia, że wszechświat nie ma końca, a siniaki są medalami za odwagę. Karusia nie tylko mierzy się z rzeczywistością i własnymi emocjami, ale doświadczając niebezpiecznych przygód może liczyć na swojego mentora – „Piaskowego Wilka”. Pisarka stara się wyjaśniać rzeczy pozornie niewytłumaczalne, a często nawet niezrozumiałe przez dorosłych. Bohaterowie objaśniają młodemu czytelnikowi, czym jest miłość, złość lub strach. W książce jest też sporo zabaw lingwistycznych, np. gdy sympatyczny czworonóg „rozgałęzia gałęzie”. – Nie jestem psychologiem, lecz pisarką, więc moim zadaniem jest napisanie dobrej książki – wyznaje Lind. – Daleko mi od wychowywania czy moralizowania. Ludzie, już nie tylko dzieci, potrzebują opowieści. To jest pewnego typu forma radzenia sobie z codziennym życiem. Jeśli sama wyczuwam, że ktoś mnie poucza w lekturze – odkładam książkę i do niej  nie wracam – wyznaje autorka. – Dzieci też  doskonale to czują. Są naprawdę mądre i błyskotliwe.

Bez książek nie ma życia

Czyta wszystko, co wpadnie jej w ręce. – Bardzo dużo książek pożyczam z biblioteki. Co trzy lata mam nieodpartą potrzebę powrotu do historii o Muminkach Tove Jansson – dodaje. Do niektórych lektur wraca na okrągło, np. do „Anioła przy moim stole” Janet Frame, do szwedzkiego noblisty Eyvinda Jonssona i jego „Fal przyboju” oraz „Ulissesa” Jamesa Joyce’a. W dobry nastrój wprowadzają ją Bułhakow i Chandler . Przynajmniej raz w miesiącu musi sięgnąć po Edith Nesbit. – Czasami mam ochotę na grube dzieła – opowiada. – Innymi razem na małe cieniutkie książki.

Bywa, że przeszukuje całą bibliotekę, bo ma apetyt tylko na książkę w niebieskich okładkach. – Tak znalazłam wspaniałe opowiadania Roberta Musila zebrane w błękitnym tomie – mówi.

Dla niej samej pisanie jest czymś najpiękniejszym, ale i najtrudniejszym na świecie. Pisząc, bawi się językiem, co widać w „Piaskowym Wilku”. Zastanawia się, co można przekazać słowami. Jak napisać o kolorze, jak opowiedzieć o powietrzu, jak ukazać wszechświat? Najbardziej lubi myśleć wieczorem, w łóżku, tuż przed snem. – Wtedy przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły – zdradza. A co robi, by do rana o nich nie zapomnieć? – Zapisuję lub budzę męża i mu opowiadam.

Trudne tematy

Jednak pomysł na najnowszą książkę pt. „Chusta babci” wcale nie narodził się tuż przed snem. Pisarka pracowała wówczas w Turcji nad projektem dotyczącym praw dziecka. – To był ciekawy pomysł – opowiada. – Pięciu autorów miało napisać teksty na temat podstawowych praw dziecka, do których ilustracje przygotowały dzieci z Turcji. I wówczas wpadł mi do głowy pomysł na tekst o prawie do samodzielnego myślenia – opowiada. „Chusta babci” to wzruszająca opowieść o przyjaźni dwojga kuzynów, którzy znają się od małego. Lubią własne towarzystwo, myślą o różnych sprawach, ale tylko we dwoje. Bohaterów poznajemy, gdy ich babcia wraca ze szpitala, a w domu panuje zamieszanie. Krzyki, pohukiwania, podniesione głosy – to nie służy maluchom do pozbierania własnych, bardzo ważnych myśli. Szukają więc odpowiedniego miejsca, gdzie w końcu będzie cisza i spokój. Pomaga im w tym chusta babci, pod którą można się ukryć. Niestety, babcia w ciągu kilku dni umiera. Dzieci żegnają się z nią, sadząc na grobie kwiaty i umieszczając tam ukochane białe kamienie. „Chusta babci” podejmuje trudny temat umierania. Jak rozmawiać o odejściu bliskich osób? Pisarka przekracza pewne utarte wzorce kulturowe, także w odniesieniu do dzieci. – Trzeba poruszać prawdziwe problemy – mówi Asa Lind. – W Szwecji też mnie pytają, czy ta książka jest odpowiednia dla małego czytelnika. Dla mnie jest oczywiste, że trzeba podejmować trudne tematy. Dziwne by było, gdyby pisać jedynie o doskonałym życiu, są dzieci borykające się z trudnymi sytuacjami, np. alkoholizmem rodziców czy przemocą domową.

Asa Lind jako autorka też ma swoje problemy, zwłaszcza gdy wraca do rodzinnej wioski, gdzie wszystko niegdyś było w zasięgu ręki, ludzie mieli do siebie blisko, a przy stole w kuchni dorastała przyszła pisarka. – Ciężko określić siłę tych relacji – opowiada. – Kiedy przyjeżdżam, jestem postrzegana jako córka swoich rodziców. Nigdy nie potrafiłam tam pisać. Za bardzo należę tam do kogoś innego. Nie mam własnej przestrzeni. By tworzyć, muszę czuć się dojrzała i samodzielna, dlatego tak ciężko pisać mi w miejscach mego dzieciństwa.

Do tej pory w wydawnictwie Zakamarki ukazały się następujące książki autorstwa Asy Lind: „Piaskowy Wilk i ćwiczenia z myślenia”, „Piaskowy Wilk i prawdziwe wymysły” oraz zbiór tych trzech tomów zatytułowany „Raz, dwa, trzy, Piaskowy Wilk”.