15 49.0138 8.38624 arrow 0 arrow 1 5000 1 0 horizontal http://www.egaga.pl 300 4000
Jesteśmy blisko dzieci

Przekleństwo w ustach dziecka

Magda Przypłata
12 grudnia 2017

W życiu niemal każdego rodzica przychodzi moment, kiedy jego pociecha zaczyna używać niecenzuralnych słów, często nawet nie zdając sobie sprawy z ich znaczenia. Wielu z nas nie wie, jak zachować się w takiej sytuacji i jak zareagować. Podpowiadamy.

Dlaczego dziecko przeklina?

Dziecko najczęściej używa brzydkich słów, aby zwrócić na siebie uwagę otoczenia. Widząc, jaką reakcję wywołują wypowiadane przez nie wyrazy, zaczyna stosować je celowo, aby ktoś się nim zainteresował. To także świetny sposób na nudę.

Zdarza się, że starszy maluch właśnie w ten sposób wyraża swoje emocje. Widząc inne osoby, które przeklinają w trudnych sytuacjach, kiedy są na przykład złe czy smutne, zaczyna je naśladować i robi dokładnie to samo.

Jak reagować na wulgaryzmy

Dziecko bardzo często powtarza jedynie zasłyszane wcześniej na placu zabaw, w przedszkolu czy nawet w domu słowa. Kiedy maluch odkrywa, że wypowiedziane przez niego zwroty wywołują naszą reakcję, zaczyna stosować je częściej, aby sprawdzić, co się stanie, gdy po raz kolejny użyje słowa, które wywołuje naszą konsternację. Przede wszystkim zachowajmy wtedy spokój – nie krzyczmy na dziecko i nie strofujmy go, jeśli przydarzy mu przekląć.

Wielu z nas niecenzuralne słowa w ustach trzylatka mogą wydawać się zabawne, jednak absolutnie nie śmiejmy się z nich. W ten sposób zachęcimy jedynie pociechę do niewłaściwego zachowania, gdyż pomyśli, że przeklinanie to świetna zabawa. Najlepszym, co możemy zrobić w tej sytuacji, jest zignorowanie przekleństwa. Smyk widząc, że nie zwracamy uwagi na wypowiadane wyrazy, dosyć szybko o nich zapomni i nie będzie miał powodu, aby ich nadużywać.

Pamiętajmy, aby nie zapominać o swojej pociesze i postarać się znaleźć dla niej choć chwilę czasu w ciągu dnia, nawet pomimo zmęczenia. To sygnał dla dziecka świadczący o tym, że jest dla nas ważne i interesujemy się tym, co robi, dlatego nie musi później wyróżniać się swoim złym zachowaniem i prosić o naszą uwagę.

Jeśli jednak mimo wszystko szkrab nadal nie przestaje nas zadziwiać wymyślnymi epitetami, które wykorzystuje przy każdej nadarzającej się okazji, wprawiając w osłupienie otoczenie wokół, postarajmy się wytłumaczyć dziecku dlaczego nie powinno używać tego typu wyrazów. Zapytajmy je czy wie, co znaczą wypowiadane przez nie słowa. Wyjaśnijmy, że inni mogą czuć się źle, słysząc z jego ust przekleństwa lub może być im po prostu przykro.

Zdarza się, że pomimo naszych próśb i tłumaczeń, maluch nie przestaje nadużywać brzydkich słów. Wyciągnijmy wtedy konsekwencje i powiedzmy dziecku, że jeśli nie przestanie wyrażać się w ten sposób, otrzyma karę, np. zakaz oglądania telewizji. Warto wypróbować również metodę polegającą na wymyśleniu wraz z pociechą „zamienników” niecenzuralnych słów, np. „kurka wodna” czy „kurczę blade”.

Dobrym pomysłem jest także odwrócenie uwagi dziecka od tej niezwykle ciekawej, według malca, zabawy. Jeśli znajdziemy mu inną, równie interesującą aktywność, szybko zapomni o wulgaryzmach.

Pamiętajmy również o tym , że dziecko uczy się różnego rodzaju zachowań, zarówno tych dobrych, jak i tych złych, od rodziców, dlatego musimy świecić przykładem i nie przeklinać, przynajmniej w obecności pociechy.

Nie popadajmy w panikę, etap fascynacji „zakazanymi” słowami dosyć szybko mija. Zachowajmy spokój i spróbujmy znaleźć przyczynę takiego zachowania. Najczęściej nadużywanie wulgaryzmów wynika po prostu z niewiedzy, bądź też chęci zwrócenia naszej uwagi. Jeśli to konieczne, zakomunikujmy dziecku, że nie akceptujemy takiego słownictwa i nie chcemy, aby wyrażało się w ten sposób.