15 49.0138 8.38624 arrow 0 arrow 1 5000 1 0 horizontal http://www.egaga.pl 300 4000
Jesteśmy blisko dzieci

Klaps to nie bicie?!

Magda Przypłata
18 stycznia 2018

Traktowany jako jedna z metod wychowawczych, często bagatelizowany, w dalszym ciągu nadużywany – klaps. Czy to już przemoc?

Wciąż niewiele osób zdaje sobie sprawę, że stosowanie kar cielesnych wobec dzieci jest zakazane prawnie. Na mocy znowelizowanej w 2010 roku ustawy o przeciwdziałaniu przemocy bicie dzieci jest niedopuszczalne. Dotyczy to wszelkich form przemocy wobec dzieci, także mało znaczącego – według nas, dorosłych – klapsa.

Dlaczego stosujemy przemoc wobec dzieci?

Klaps jest wyrazem bezsilności. W sytuacji, kiedy brakuje nam już innych argumentów, puszczają nam nerwy i nie wiemy, jak mamy sobie poradzić z niegrzecznym szkrabem, uciekamy się do wymierzenia mu kary cielesnej. To zdaniem niektórych świetny środek dyscyplinujący. Według wielu klaps nie ma nic wspólnego z biciem, a jest jedynie jedną z metod wychowawczych. Dla dobra własnej pociechy dajemy niewinnego klapsa, który ma za zadanie zmienić jej zachowanie. Być może nawet uzyskujemy oczekiwany rezultat. Jednak za jaką cenę?

Czy klaps można nazwać biciem?

Tak. Nie ma żadnej granicy mówiącej o tym, kiedy zaczyna się bicie, a kiedy jest to jeszcze niewinny klaps. Nie powinniśmy rozgraniczać tych dwóch rzeczy. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku, dochodzi do przemocy i naruszenia godności drugiej osoby i nie możemy sobie tłumaczyć, że klaps to nic takiego i przecież niemal każdy z nas otrzymywał go kiedyś w dzieciństwie.
Zastanówmy się jednak, jak my poczulibyśmy się, gdyby ktoś nas uderzył w twarz? Przecież to dla naszego dobra, w dobrej wierze, aby nas zdyscyplinować, ukarać, pokazać, że nasze zachowanie było nieodpowiednie…

Wpływ klapsów na psychikę dziecka

Podnosząc rękę na dziecko sprawiamy, że traci ono poczucie bezpieczeństwa. Jego ukochana mama lub tata, osoby do których maluch miał pełne zaufanie, zawiedli go. Zaburzamy w ten sposób bliską wieź pomiędzy nami a pociechą, stwarzamy dystans. Często w ten sposób karcone maluchy mogą mieć później problemy z zaufaniem drugiej osobie, są nerwowe i trudniej jest im uwierzyć we własne siły. W przyszłości wrażliwsze dzieci mogą mieć do nas żal, a także przenosić takie zachowanie na swoje potomstwo.

Dodatkowo, dziecko zaczyna traktować przemoc i bicie jako coś naturalnego i zachowywać się nieodpowiednio w kontaktach z rówieśnikami. Popchnięcie kogoś lub uderzenie drugiej osoby staje się dla smyka czymś naturalnym – przecież tak właśnie robią rodzice, aby go zdyscyplinować.

Postawmy na mądre metody wychowawcze. Bądźmy konsekwentni w egzekwowaniu przestrzegania ustalonych zasad, dużo tłumaczmy, dawajmy dobry przykład, upominajmy, ale pamiętajmy, że klapsy i przemoc nigdy nie prowadzą do niczego dobrego i nie rozwiązują problemów.