15 49.0138 8.38624 arrow 0 arrow 1 5000 1 0 horizontal http://www.egaga.pl 300 4000
Jesteśmy blisko dzieci

Jak prawidłowo rozszerzać dietę dziecka?

3 września 2015

Przejście z diety mlecznej (obojętnie czy maluch żywiony jest pokarmem kobiecym, czy sztuczną mieszanką) do diety złożonej z różnorodnych pokarmów zawsze rodzi wiele emocji. Zatem jak prawidłowo rozszerzać dietę dziecka?

Najpierw nie możemy się tego momentu doczekać, potem z fascynacją patrzymy na malca zajadającego pierwsze przysmaki, ze zdziwieniem zauważamy zmiany w treści pieluszki. Cieszymy się, gdy dziecko zajada wszystko, co mu podamy, martwimy, gdy odmawia. Wymieniamy się doświadczeniami z innymi rodzicami, a dziadkowie dopytują, co już je i – zazwyczaj –  dlaczego tak mało. Rozszerzanie diety może być niesamowitą przygodą lub męczarnią – dla rodziców i dzieci. Tylko od Was zależy, jak to będzie wyglądało w Waszej rodzinie!

Na początek kilka ważnych punktów, zgodnie z najnowszymi wytycznymi dotyczącymi rozszerzania diety maluchów:

  1. jeśli dziecko je mleko mamy, rozszerzanie diety rozpoczynamy najszybciej po 6 miesiącu dziecka;
  2. jeśli dziecko jest karmione sztuczną mieszanką – również zaczynamy po 6 miesiącu (to jedna z ostatnich zmian – do niedawna wytyczne mówiły o rozszerzaniu diety u dzieci karmionych mieszanką po 4 miesiącu);
  3. najlepiej wprowadzać nowe produkty pod osłoną mleka mamy (w razie reakcji alergicznej, będzie jak znalazł! to samo dotyczy glutenu) – czyli dietę rozszerzamy, ale o piersi nie zapominamy, ona jest wciąż potrzebna;
  4. pamiętajcie, że WHO zaleca karmienie przede wszystkim mlekiem mamy do końca 1 rż (a potem kontynuację do 2rż, a nawet dłużej!) – pozostała żywność, jest żywnością uzupełniającą, a proces przesuwania się proporcji z mleka mamy na inne produkty trwa przynajmniej kilka miesięcy;
  5. nie musimy spieszyć się z rozszerzaniem diety, jeszcze długo mleko mamy będzie wystarczającym pokarmem dla malucha, zwłaszcza w przypadku dzieci ze stwierdzonymi alergiami.

A teraz pozwólcie, że podpowiem, jak może wyglądać fascynująca przygoda rozszerzania diety. Mama karmi dziecko piersią, wiedząc, że to co najważniejsze i najcenniejsze malec otrzymuje w pokarmie mamy.

Gdy kończy 6 miesięcy, rodzice zaczynają obserwować – czy dziecko interesuje się jedzeniem, czy próbuje je chwytać i wkładać je sobie do buzi, czy zaczyna siadać lub siedzi samodzielnie. Jeśli tak jest, sadzacie malucha w wygodnym krzesełku, lub na swoich nogach i wspólnie rozpoczynacie posiłek. To co znajduje się na talerzu jest zdrowe, smaczne, różnorodne i…. takie samo u wszystkich. Ależ to nowość! Co robi dziecko? Dotyka, chwyta, rzuca, rozsmarowuje, czasem wkłada do buzi i… wypluwa. Robi tak pierwszego dnia, drugiego, trzeciego, czwartego, aż wreszcie coś trafia do ust i zostaje połknięte.

Powoli dzieje się tak z coraz większą ilością pożywienia, ale że dziecko nadal pije przede wszystkim mleko, nie są to całe porcje. Cieszycie się razem z dzieckiem, obserwujecie, robicie zdjęcia, nie licząc ile zjadło, ani nie przejmując się, że znów trzeba będzie sprzątać (a będzie trzeba, uwierzcie).

Wspólnie odkrywacie fascynujący świat kolorów, smaków, faktur, konsystencji. To nie wytarty slogan, że dziecko je wszystkimi zmysłami – naprawdę tak jest!  Wiedząc, że do końca pierwszego roku życia podstawą diety malucha może być mleko, pozwalając na samodzielne eksplorowanie świata żywności, nie stresujecie się, że dziecko mało zjadło, że się nie najada i na pewno otrzyma za mało ważnych składników, witamin, mikroelementów (bo to wszystko ma w mleku!).

W sposób zupełnie naturalny razem przechodzicie od diety mlecznej do diety różnorodnej. I nagle – nim się obejrzycie – malec na śniadanie zjada miskę jaglanki z owocami, na obiad ogromną porcję warzyw sezonowych, a na kolację jajecznicę z pomidorami. Tata jest dumny, a mama z rozrzewnieniem zaczyna myśleć o tym, jak czas szybko mija.

Na szczęście ten szczęśliwy maluch, który otrzymał od rodziców: czas, cierpliwość i radość wspólnego odkrywania, zazwyczaj nadal lub przytulić się do piersi, bo nadal jest Waszym małym synkiem lub córeczką.. Jest dzieckiem, które ma szczęście, że rodzice zaufali jemu i jego potrzebom również na polu rozszerzania diety. Bo jedzenie to przyjemność. Prawda?

O zasadach metody BLW, będącej przyjaznym sposobem rozszerzania diety, w następnym artykule.